Dziś pora na samochód, który…

Dziś pora na samochód, który wygrał niezliczoną liczbę konkursów piękności. Samochód, który Benito Mussolini podarował swojej kochance, a którym to następnie uciekała z Włoch do Szwajcarii. Mowa o Alfie Romeo 6C, która była produkowana 1927-1954. Tak naprawdę była to linia modelowa, w skład której wchodziły modele oznaczone symbolami od 1500 do 3000.Alfa Romeo 6C 2500Projektanci: Studio Pininfarina, Carozzeria TouringDzisiejsze ceny: $150 000 – $870 000
Przedwojenna Alfa Romeo kojarzona była przede wszystkim jako producent silników lotniczych. Jeśli mowa o samochodach, to jak większość podobnych producentów w tamtych czasach, produkowała głównie podwozia, na których inne firmy konstruowały nadwozia wedle upodobań klienta.
Po II wojnie światowej stanęła na nogi dzięki modelowi 6C, której produkcję musiano wcześniej przerwać.
Jednym z najbardziej cenionych modeli tej serii jest 6C 2500. Pod jego maską pracował 6-cylindrowy, rzędowy silnik o pojemności 2443ccm. Ale to nie on jest w tym samochodzie arcydziełem, a wyjątkowa, aluminiowa karoseria, wykonana przez Carozzeria Touring, która to miała swój zakład zaledwie kilkaset metrów od siedziby Alfy w Mediolanie.
W 1939 roku czerwony egzemplarz 6C 2500 Superleggera Benito Mussolini ofiarował swojej kochance, Clarze Petacci. Podróżowała ona w towarzystwie ich osobistego szofera, Franza Spoglera. W 1945 roku rzeczoną Alfą na hiszpańskich tablicach dyplomatycznych, próbowała ona przedostać się na ostatnie tereny kontrolowane przez włoskich faszystów, aby następnie wraz z dyktatorem uciec do Szwajcarii. Samochód prowadził jej brat, który miał udawać hiszpańskiego ambasadora. Zostali oni jednak zatrzymani w pobliżu granicy przez antyfaszystowskich partyzantów. Oboje zostali rozstrzelani, a ich ciała wywieszono głową w dół na dachu stacji paliw.
Samochód został skonfiskowany i trafił do amerykańskiego majora, stacjonującego w okupowanych Włoszech. Do Ameryki, a konkretnie na rodzinną farmę w stanie Nowy Jork, wrócił razem z nim. Żołnierz użytkował auto do czasu awarii, po czym umieścił je w stodole. Podniszczony, historyczny samochód sprzedał licealnemu nauczycielowi za 300 dolarów. Nauczycielowi udało się nawiązać kontakt z Franzem Spoglerem, który potwierdził, że niemiecki zestaw narzędzi sprzedany razem z autem, należał do niego.
Aż do przełomu wieków egzemplarz ten wielokrotnie zmieniał właścicieli, aby w końcu przejść renowację, która pochłonęła pół miliona euro. Samochód odnowiono z pomocą syna założyciela firmy Touring, który dysponował oryginalnymi rysunkami technicznymi, dzięki czemu udało się zachować 85% oryginalnego nadwozia.
W 2015 roku trafił on pod młotek. Najwyższa oferta kupna wyniosła niemal 2 miliony dolarów, nie osiągając jednak ceny minimalnej.
#wloskaszkolamotoryzacji #alfaromeo #alfaholicy #samochody #motoryzacja #carboners