Mirki przez tydzień czułem…

Mirki przez tydzień czułem się jak król albo jakaś gwiazda, bowiem testowałem nowego Lexusa LS500h w odmianie F-Sport! Jak on fenomenalnie wyglądam zwłaszcza z przodu! Gorzej jest z tyłu, gdzie przypomina mi camry, ale i tak jest kot! Zwłaszcza bez rejestracji z przodu, no kozak!

Ogólnie LS zawsze był moją ulubioną limuzyną, poprzednia generacja mocno odbiegała od nowoczesnych niemców i za to ją kochałem. Była taka oldchoolowa, potężna, nie przejmująca się konkurencją. Teraz niestety a może i stety wszystko się zmieniło, a LS wygląda jak dzieło sztuki. Również w środku mocno namieszali, a do wykończenia boczków drzwi można mieć np prawdziwe szkło :O Nieźle.

To co mnie tylko boli w tym aucie to brak V8 🙁 Lexus LS od zawsze miał V8, tak wspaniałe V8, które miało idealną kulturę pracy. Pamiętacie testy gdzie kładli kieliszki na silniku? To właśnie było w LSie. Teraz już V8 nie ma, a jest V6… może i wciąż pracuje kulturalnie na postoju ale jak przycisniemy gaz, to cały układ wyje jakby miał kompresor i tego się wytrzymać nie da. Porażka. Dobrze że na pokłądzie jest 24 drożne audio Mark and Levinson, bo przynajmniej można to zagłuszyć. Film jak wyje dodałem w komentarzu.

Auto waży 2,4 tony na sucho, a z kierowcą 2.5 i posiada 359 KM. Wydawałoby się że lepiej, bo spalinowe V6 wolnossące ma 299 KM, a elektryk 177 ale niestety nie sumują się te moce liniowo. Stąd 359 KM, napęd na 4 koła i dwie skrzynie biegów. Tak, ma dwie skrzynie biegów! Jedno to CVT dla elektryka, a druga 4-stopniowa automatyczna dla spalinowego. Skrzynie działają razem i w efekcie mamy 10 biegów wirtualnych, a czujemy tylko 4… Mocno pogmatwane niestety.

W spokojnej jeździe jest to super, cisza i spokój, w koncu to hybryda. Nawet jak się zapali spalinowy motor to jest cicho a my słyszymy coś na wzór bulgotu V8 – syntezator dźwięku. Ale wciaż nie wyje, no chyba że musimy coś wyprzedzić. Wtedy gaz w podłogię, czekamy chwilę aż zredukuje i następuje wycie. Wycie i bardzo dobre przyspieszenie. Od 0 do 100 według producenta przez 5,5 sekundy, a zmierzone przez mnie w 5.9 s. Nieźle!

Spalanie w mieście? 11 litrów. Na trasie poniżej 9m to też super! A Lex ma niemal 5,3 m długości, 2.5 tony i 359 KM. Pod tym względem super.

Tak samo jak pod względem komfortu. Takiej ciszy nie uświadczycie nigdy (no chyba że wdepniecie gaz i będzie wyło). Możecie jechać 200 i jest cisza jak makiem zasiał! Piękne. Kompletne odizolowanie od świata, a do tego pneumatyczne zawieszenie które przelatuje nad dziurami. Jak tylko złapiemy za klamkę to auto podnosi nam się o pare centymetrów żeby łatwiej się wsiadało. To samo dzieje się z fotelem, a kierowncia się odsuwa. Analogicznie jak wysiadamy, fotel się podnosi, kierownicy odsuwa. Super!

Gdyby nowy LS miał V8, byłby ideałem. Kochałbym go nawet za tą beznadziejną obsługę multimediów i mały bagażnik. Nawet za gorsze od konkurencji prowadzenie… Ale nawet z V6 jest świetny i w końcu coś innego niz A8, 7er i Sklasa…

Aha, chcecie go kupić? 490 000 zł minimum, a za F-Sport 560 000 zł. Fajnie jest być bogatym!

Dorzucam mój film o samochodzie, może komuś się spodoba 🙂

#autowizja