Takiego frankensteina…

Takiego frankensteina spotkałem na Ursynowie.
Jest to Citroen CX Break produkowany od 1974 roku
Jego nazwa pochodzi od współczynnika oporu aerodynamicznego, oznaczanego Cx. Dla tego modelu współczynnik ten osiąga rekordową jak na ówczesne czasy wartość ~0,3. Posiada hydropneumatyczne zawieszenie o stałym prześwicie działające na tej samej zasadzie co w poprzedniku, jednak nowością jest zastosowany w nim układ wspomagania kierownicy Diravi. Wrażenie może robić to, że układ dostosowuje swoją siłę do prędkości z jaką się poruszamy. Wtedy, w latach 70 ubiegłego wieku to było COŚ. Po puszczeniu kierownicy Citroen sam prostuje koła.
Citroen CX może pochwalić się również mianem „pierwszego seryjnego samochodu”, w którym z przodu zamontowano jedną, centralnie umieszczoną wycieraczkę.
CX-y przed liftingiem (1985) wyposażono w niepowtarzalny obrotomierz i prędkościomierz. Nie były to klasyczne zegary, a obrotowe bębny schowane za szkłem powiększającym. ( zdjęcie w komentarzu)
Prezentowany na zdjęciu egzemplarz to kombi – bagażnik ma pojemność 2000 litrów po złożeniu foteli, a jego ładowność to 900 kg.
#ciekawostki #motoryzacja #samochody #youngtimer