W listopadzie tamtego roku…

W listopadzie tamtego roku weszły przepisy dot. przeglądów samochodowych. Podobno miało być lepiej, dokładniej. Dzisiaj pojechałem podbić przegląd, po raz pierwszy w nowej formie, ale to co się zdarzyło, przerosło moje oczekiwania. Kolejka na 4 samochody przede mną, po chwili pięć za mną. Zdarza się, dobra stacja. No ale coś bardzo powoli idzie, na swój wjazd czekałem ok. 2 godzin (już mnie chuj powoli strzelał), no ale musiałem to zrobić, więc siedzę cierpliwie. Pakuję auto do środka, szybkie sprawdzanie wszystkiego co wymagane, wszystko wcześniej opłacone – gość wypisał papiery, to mówię – dziękuję, uciekam. A on do mnie mówi… nie tak prędko Panie, nie może Pan wyjechać. Pytam się dlaczego, a odpowiedź zbiła mnie totalnie z tropu. Bo przegląd musi trwać teraz 30 minut, nie ma zmiłuj, nie może Pan wcześniej wyjechać, takie przepisy.

Przecież to jest totalnie pojebane, sam przegląd trwał 10 minut, kolejne 20 sobie miło dyskutowaliśmy… kolejki rosną, ludzie wkurwieni, no ale przepisy to przepisy i nikt nie chce mieć przejebane…

#samochody #zalesie