Utwórz nowy temat Odpowiedz  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 25 kwi 2016, o 11:13 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 cze 2015, o 09:23
Posty: 200
Ulubiona Postać:: Rob
Tuż po finale piątego sezonu ekipa serialu swoimi wypowiedziami skutecznie zachwiała wiarą wielu fanów w ciąg dalszy losów Jona Snowa. Jednak wkrótce zaczęły się ujawniać fakty, które pozwoliły tę wiarę na nowo podbudować. Teraz mamy ostateczne rozstrzygnięcie jego kwestii.

Załącznik:
kit2-550x310.jpg
kit2-550x310.jpg [ 22.39 KiB | Przeglądane 303 razy ]


Finał piątego sezonu dał nam wyjątkowo jasny i dobitny obraz Jona, z którego w wyniku zamachu bliskich mu braci z Nocnej Straży uchodzą resztki życia. Motyw ten raczej nie zaskoczył wielu, bo nawet ci stroniący od książek z kanonu „Pieśni” mogli przez ostatnie kilka lat już usłyszeć o tym wydarzeniu, które stało się przedmiotem wielu zapalczywych dyskusji. Prześledźmy więc losy sprawy.

Już od wielu miesięcy krążyły wieści o podpisanych kontraktach i podwyżkach dla odtwórców kilku czołowych postaci, w oczywiście Kita Haringtona – Jona, któremu poświęcono najwięcej czasu antenowego piątego sezonu. Tuż po premierze odcinka 5×10 ten udzielił wywiadu, w którym mówi między innymi:

Kod:
Tak to rozumiem. Rozmawiałem z Danem i Davidem i usłyszałem od nich, że moja postać zginęła i to koniec. A co do historii z podwyżką, to jest ona nieprawdziwa w kilku aspektach i niepotrzebnie wprowadziła fanów w błąd. Rzadko kiedy informowano mnie o dalszych planach, jeśli chodzi o fabułę serialu, ale tym razem uczyniono wyjątek. Przekazano mi, że zginąłem. Moja postać nie żyje i nie zobaczycie mnie w kolejnym sezonie.


Również Maisie Williams była przekonana o ostatecznej śmierci Lorda Dowódcy. Jak powiedziała dla People.com:
Kod:
Zobaczyliśmy, jak wielokrotnie otrzymał ciosy nożem w klatkę piersiową. Uważam, że sprawa jest dość jasna. Wielu osobom bardzo się to nie spodobało, ale taka jest już natura tego serialu. Jeśli do tej pory ktoś nie pogodził się z jego śmiercią, to niestety pozostanie już chyba w tym mylnym przeświadczeniu. (…) Nie ma co robić sobie nadziei na jego powrót.


Tę śmierć-nie-śmierć wielbiciele serialu tłumaczyli sobie wówczas na cztery sposoby: 1. Twórcy kłamią, żeby podbudować napięcie. 2. Jon nie pojawi się w szóstym, ale wróci na siódmy sezon. 3. Jon wcieli się w swojego wilkora. 4. Jon zostanie zamieniony w Innego. Broniono się nawet tym, że Kit nie ściął włosów, ‚potrzebnych’ mu do właściwego odgrywania Jona.

Największą nadzieję pokłada się w tym, że kapłanka Czerwonego Boga, obecna na Murze, wskrzesi Jona Snowa. Wiąże się to oczywiście wieloma popularnymi teoriami, z Azorem Ahai na czele. Carice van Houten, serialowa Melisandre, krótko po finale sezonu wyjawiła:
Kod:
Zobaczyliście, że Melisandre zaciekawiła postać Jona Snowa i dzięki temu otrzymaliśmy ciekawe zakończenie, ponieważ wszyscy zastanawiają się: „Co będzie dalej?”. Obserwujemy, jak moja postać coraz bardziej zbliża się do Jona; kilka drobnych szczegółów sugeruje, że coś może się wydarzyć. Podczas ponownego nagrywania niektórych kwestii usłyszałam, jak jeden z producentów powiedział o czymś, co już wcześniej obiło mi się o uszy – w przyszłym roku widzowie będą świadkami czegoś naprawdę spektakularnego; czegoś, o czym naprawdę nie mogę rozmawiać.


Często sugerujemy się również inną teorią – o rodzicach Jona, w osobach Rhaegara Targaryena i Lyanny Stark, która miała powić syna smoczego księcia w Wieży Radości. Jon mógłby być nawet pierwszym w prawach do Żelaznego Tronu legalnym Targaryenem, ponieważ ci uprawiali wielożeństwo i nic nie stało na przeszkodzie, by Rhaegar wziął ślub z uprowadzoną Starkówną. Jeśli nie z miłości, to żeby zapewnić dziecku status pełnego smoka, godnego przepowiedni, którą jak się spekuluje młody książę chciał wówczas wypełnić.

Jak dziś wiemy, w 6. sezonie zobaczymy retrospekcje, których częścią będą właśnie sceny w Wieży Radości, za którą posłuży Castilla de Zafra w hiszpańskiej Guadalajarze.

Załącznik:
kit5-550x310.jpg
kit5-550x310.jpg [ 110.54 KiB | Przeglądane 303 razy ]


Nadal ostrożnie ufni w słowa Kita pomyśleliśmy o drugim ze wspomnianych rozwiązań – „nie zobaczycie mnie w szóstym sezonie”, ale zobaczycie w siódmym. A jednak, szybko kazano nam w to wątpić. Tuż po rozpoczęciu zdjęć do szóstego sezonu Kita zauważono w Belfaście, miejscu kręcenia scen, i to w towarzystwie odtwórcy jednego z braci Nocnej Straży, Benem Cromptonem.

Załącznik:
kit-490x310.jpg
kit-490x310.jpg [ 42.2 KiB | Przeglądane 303 razy ]


Wkrótce pojawiły się również doniesienia o tajemniczych kłębach dymu nad planem w Belfaście – coś, co wyjaśniałoby ostatnie momenty Kita w tamtym miejscu, w celu zagrania trupa na stosie pogrzebowym.

Na pewien czas sprawa przycichła, choć wciąż pojawiały się zapewnienia fanów, że widziano to tu, to tam – co nie stanowiło żadnego dowodu, biorąc pod uwagę, że Kit może odwiedza swoich znajomych lub po prostu działa z zamierzeniami głodnych rozgłosu producentów.

Kolejna wypowiedź Haringtona stanowiła już nieco inną bajkę – aktor w wywiadzie właściwie przyznał, że ma przed sobą jeszcze wiele pracy na planie Gry o Tron:
Kod:

    Kit Harington: Często odczuwałem frustrację z powodu tego, że musiałem rezygnować ze wspaniałych ról, ponieważ byłem zobowiązany do pracy na planie „Gry o tron”. Serial jest dla mnie niczym obosieczny miecz – wiele mu zawdzięczam, a jednak zawsze wysysał mnie z całych sił. Staram się jednak o tym zbyt wiele nie myśleć. Ważną sprawą jest to, że dokładnie już wiem, jak długo jeszcze będę pod kontraktem, a w międzyczasie…

    Dziennikarz: Czyli o ilu sezonach jeszcze mówimy?

    Kit Harington: Niezła próba (śmiech). Nie mogę o tym rozmawiać. Powiedzmy, że „Gra o tron” pozostanie w moim życiu jeszcze przez trochę i pewnie będę po trzydziestce, gdy przestanie tak być. Jedno jednak wiem na pewno: gdy tylko „uwolnię się” od „Gry o tron”, od razu zagrzebię się w wielu filmowych projektach.


Z kolei od dwóch tygodni jest głośno o kręceniu wielkiej bitwy z udziałem dzikich i oddziałów rodów Północy w północnoirlandzkim Saintfield, której szczegóły mogliście przeczytać w jednym z naszych wcześniejszych artykułów. Głośno również dlatego, że na planie znów widziano Kita Haringtona, biorącego udział w kręconych scenach. Mimo to sceptycy podsuwali że to sobowtór w przebraniu, który ma za zadanie tylko i wyłącznie wywołać kolejne medialne zamieszanie.

Do sieci właśnie wyciekło zdjęcie potwierdzające te wieści – Jon nie tylko pojawi się w tych scenach, ale też z całą pewnością możemy stwierdzić, że jako żywy, ciepłokrwisty człowiek, ponieważ Inny (wracając do pomysły 4.) nie potrzebowałby odzienia stosownego do mrozów zimy. Jak widać:
Załącznik:
kit4-550x310.jpg
kit4-550x310.jpg [ 76.26 KiB | Przeglądane 303 razy ]


Obawiamy się, że to również wielki spoiler dla wielbicieli książkowej wersji.

Co myślicie o powrocie bógraczywiedziećjak Jona do żywych?


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz  [ Posty: 1 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
www.gra-o-tron.pl